- Monsieur Vincent Dokąd
Okna |TotoMix |Plemiona Plus„— Monsieur Vincent! Dokąd tak spieszno Zapomniał pan płaszcza i kapelusza!
Pędził dalej nie odpowiadając nawet. Dopadł najbliższego wzgórza.
Mógł stąd zobaczyć w dali wielki szmat Borinage kominy, hałdy, chaty górników i wychodzące z bramy kopalni czarne postacie, uwijające się tu i tam jak mrówki. Na tle ciemnych sosen na widnokręgu rysowały się wyraziście małe, białe domki, jeszcze dalej wznosiła się »ieża kościelna i stary młyn. Wiotka mgła spowijała krajobraz. Przemykały po nim cienie chmur. Gra świateł i cieni sprawiała fantastyczne wrażenie. Po raz pierwszy, odkąd tu przyjechał, Borinage przywiodło mu na myśl obrazy Michaela i Ruysdaela.
Ponieważ został obecnie płatnym kaznodzieją, musiał się rozejrzeć za pomieszczeniem, gdzie mógłby organizować zebrania. Po długim szukaniu znalazł glęboko w parowie, przy dróżce wiodącej przez sosnowy lasek, dość obszerny dom (zwano go ogólnie Salon du Bebć , ponieważ dzieci z gminy uczyły się tam niegdyś tańczyć). Gdy rozwiesił na ścianach wszystkie posiadane reprodukcje, izba czyniła wrażenie dość przytulne. W każde popołudnie gromadził tu dzieci w wieku od lat czterech do ośmiu, uczył je czytać i opowiadał im podstawowe historie biblijne. Dla większości dzieci była to jedyna nauka, jaką w życiu pobierały.“(4)
Kolektory słoneczne |Prowident - Pożyczki Bez BIK |gry logiczne